Czy panel grubszy niż standardowy to dobra inwestycja, czy przepłacanie?

Bardzo modne są ostatnio wszelkie działania, które pozwalają nam oszczędzać ciepło. Powszechnie dostępne stały się okna i drzwi energooszczędne, a nawet pasywne. Producenci paneli do bram segmentowych nie pozostali w tyle i wprowadzili gruby, wyjątkowo dobrze izolujący panel o grubości 60 mm, czyli aż o 50% grubszy, niż powszechnie stosowane do tej pory panele 40 mm. I tutaj nasuwa się bardzo ważne pytanie: czy zakup bramy z takim panelem to dobra inwestycja?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy przyjrzeć się współczynnikom przenikalności cieplnej zarówno paneli, jak i całych bram. Możemy powiedzieć, że okno, drzwi czy też brama są pasywne, kiedy ich współczynnik przenikalności cieplnej jest niższy niż 0,8 W/m2K. Przyglądając się przenikalności cieplnej panela o grubości 40 mm zauważamy, iż jest ona na jeszcze lepszym poziomie – wynosi zaledwie 0,5 W/m2K. Dlaczego więc w garażu jest zwykle chłodniej, niż w części mieszkalnej, skoro brama segmentowa ma tak doskonałą izolację cieplną? Odpowiedzi należy szukać w odpowiednim montażu.

Brama montowana w sposób standardowy – zawsze będzie zimna, niezależnie od grubości zastosowanego panela. Mostki cieplne powstają na przykład na styku prowadnicy z betonową ścianą, na styku nadproża z bramą czy też bramy z posadzką. Jeżeli w tych miejscach nie zastosujemy dobrej izolacji, najgrubszy panel niewiele pomoże. Tym bardziej, że panel 0 50% grubszy (60 mm) ma współczynnik przenikania ciepła zaledwie o 0,13 W/m2K niższy niż standardowy panel 40 mm. Doskonałym wyjściem jest chociażby odsunięcie prowadnic od ściany poprzez zastosowanie podkładek z tworzywa, czy też ocieplenie styropianem nadproża oraz boków otworu garażowego. Takie działania przyniosą zdecydowanie lepsze rezultaty, niż inwestycja w grubszy panel. To nie przez panel ucieka ciepło!